Willow+Zayn=LoveForever

Żyj tak jakby to był twój ostatni dzień

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Rozdział 4 .części 1.
/Na basenie/
O K*rwa oni są tutaj .
Marina może pójdziemy jednak na zakupy ? –spytałam się jej i stanełam w drzwiach żeby nie weszla i nie zobaczyła tego całego 1D.
Nie, i przpuśc mnie - popchneła mnie i weszła na basen.
Marina weszła i jak zobaczyła od razu do nich podbiegła.
Willow! Chodzi! –zawoła minie marina, a ja udałam że niesłyszę i poszłam w kierunku zjeżdzalni.
Willow no chodzi do jacuzzi –powidziała i pociągneła mnie w stronę chłopaków.
Weszłyśmy do jacuzzi.
Hej-powidział Zayn (?!)
Dzień dobry i Doniezobaczenia – powiedziałam i wyszła z jacuzzi.
Poszłam do szatni i ubrałam się, a następnie ubrałam kierunek dom. Szłam i myślałam, w sumie to nie myślałam bo nie lubię myślec .
Jak doszłam do domu, poszłam do kuchni i nalałam sobie soku pomarańczowego.
Poszłam do salonu, usiadłąm na kanapie i włączyłam TV, nagle rzwi się otworzyły z wielkim hukiem. Odwruciłam się i w drzwiach zobaczyłam …
***
Taa wiem beznadzieja kompletne dno ...
Dawno nie dodawałam bo brak weny.
Tagi: Rozdział 4
07.05.2012 o godz. 18:08


Rozdział 3
Witam szlachtę
/W kawiarni/
W ciągu tej godziny, Którą siedzimy i oni gadają zdążyłam: przespać się i pójści kupić sobie nowy fajny zegarek, a oni nawet tego nie zauważyli. Fajnie, co??
Marina, mogą chłopaki dzisiaj do nas przyjść- zapytała się.
Taa- Co??? Nie, nie nie i jeszcze raz nie.
To super- odpowiedziała wesoła.
Ekstra- odpwiedziałm ze sztucznym uśmiechem.
Dobra, to chodź- powiedziała Willow.
Ok.-odpowidziałam i wstałam pierwsza od niej i szybko wyszłam,nawet się nie odezwałam.
/W domu/
Zabiję cie, po co ich zaprosiłaś?! Przecież wież, ze ich nie lubie, debile.-zaczełam gadac
Przecież się zgodziłaś – odpowiedziła obojętnie, bez słowa poszłam na górę, wziełam prysznic , ubrałam czarną bokserkę i czarne rurki i zrobiłam lekki makijaż.
Jak zeszłam na dół to całe 1D z Mariną i oglądali jakąś komedie. Chyba ‘Kac Vegas’ czy jakoś tak.
Hej – powidziała cała 5 chłopaków.
Mhh... –odpowiedziałam.
Willow - wysyczała Marina , popatrzała się takim wzrokiem, że gdyby mogła zabijac nim już byłam bym trupem.
Witam szlachte- odpowiedziałam i się ukłoniłam.
Witam księżniczkę – podszedł do mnie Zayn ukłonił się i pocałował mnie w rekę.
Żal mi cie – powiedziałm mu i usiadłam na kanapie , a na jego twarzy pojawił się łobuzerski uśmiech.
Lubię wredne dziwczyny- usiadł koło mnie na kanapie, przybliżył się do mnie i wyształ mi do ucha.
Debil – mruknełam, chciałam go odepachac, ale jest silniejszy.
*Oczami Zayna*
Nagle zadzwonił telefon Liama, wstał i odszedł kawałek.
Chłopaki zbieramy się, dzwonił menadżer i musimy jechac do studia, bo ma jakieś ważne informacje dotyczące następnego koncertu.-przyszedł i powiedział.
/Rano/
*Oczami Willow*
Hej-powiedziała Marina, która oglądała jakąś kreskówkę i jadła płatki na mleku.
Elo-odpowiedziałam i poszłam do kuchni, wiźełam żelki. Poszlam do salonu i usiadłam na kanapie.
Jakie plany na dziś?- spytałam Marinę
Brak planów-odpowiedzała.
To może pójdziemy na basen – niech chciało mi się iści na basen, wolałam zakupy, ale w centrum handlowym mogłybyśmy ich spotkać, a na basen wątpię czy by poszli przecież tam mogliby spotkać fanki.
-----------------------------------------------------------
Beznadzieja...
Tagi: Rozdział 3
26.03.2012 o godz. 19:21

Rozdział 2
„One Direction”
Właśnie oglądamy śmieszny horror, żelki jemy i się śmiejemy.
Przęłoncz na MTV- powiedziała Marina.
Po co?- spytalam się nie wiem po co.
Żeby posłuchac muzy. M Y Ś L-odpowiedziała mi i wybuchła śmiechem, a ja z Julką dosłownie zrobiłyśmy to samo.
I tak miną cały wieczór śmiałyśmy się wygłupiałyśmy się i gadałyśmy , i około 2 w nocy poszłyśmy spac.
Wstawaj- krzyczy caly czas Marina
Jeszcze chwilkę – a ja cały czas tak odpiadałam, to trowała jakiąś jeszcze godzinę więc nie będę opisywac.
Teraz przedz TV z Mariną jemy bardzo pożywne śniadanie czyli pizze.
Leci właśnie bardzo fajna bajka pt.: ;Jedynkowe przeczkole’ bardzo wciągająca bajka. Jednak po minucie znudziła mi się i poszłam na spacer.
Chodziłam po parku i myślałam o tym, że w muszę kupic żelki.
3 godziny później w domu.
Mam 2 bilety na koncert One Direction i 2 wejściówki za scene, idziemy razem!!! -zaczeła wrzeszcec kiedy tylko weszłam do domu.
Super tylko że ja nie idę – wywrzeszczałam tak samo jak ona z udawanym entuzjazmem.
Ale dlaczego? – spytała mnie się smutnym wzrokiem i z rbiła oczy jak ten kot ze Shreka.
Nie patrz się tak na mnie.- powiedziałam.
Bardzo, bardzo, bardzo proooooooooo…szę- … i znów ten wzrok.
OK, ok. – nie wytrzymałam musiałam się zgodzic.
Kocham Cię, ale teraz idzi się pzrebrac bo za 20 minut wychodzimy, samochód załatwiony.- ździwiłam się bo zawsz zleca to swojej asystence, zawsz zastanawiałam się po co jej asystentka, ale później się okazało żeby załatwiała jej sprawy i odrabiała za nią prace domową.
2godziny później.
Świetny koncert- powiedziała kiedy tylko weszłyśmy za scenę i zobaczyła chłopakó.
Dzięki- odpowiedział Harry, jak dobrze pamiętam z wykładow na ich temat, których udzielała mi Marina.
Hej- podszedł do mnie któryś z nich, ale go nie kojaże, chwileczkę to jest Zayn, ale on jest słodki na żywo, kur*a opanuj się dziewczyno przecież ty ich nie lubisz pomyślałam.
Hej- odpowiedziałam obojętnie, czy on musi się tak na mnie gapic, po jakiś 10 minutach odeszedł ufff co za ulga, a ja zaczełam gra na telefonie w jakąś beznadziejnie zajebistą grę.
Willow, wiesz jak miałysmy isc po koncer we dwie na kawę- zapytała się z głupim uśmiechem, chwileczkę ja znam ten uśmiech, co ona zrbiła zabiję ją jak zaprosiła kogoś jeszcze.
Tak.-odpowidziałam zniecierpliwiona, szybciej odpowiadaj bo zaraz zwariuję,
No, to mamy toważystwo chłopaki z One Direction zgodzili sięna kawę.- powiedziała z tym głupkowatym uśmiechem, zabiję ją, zginie, zdechnie, jednym słowem nie nawidzę jej.
Super- odpowiedziałam z głupkowatym uśmiechem, czy wy też wyczuwacie ten sarkazm.
_______________________________________________________________
Tak wiem beznadzieja, nuda i beznadzieja, beznadzieja i beznadzieja. Jedne z czego jestem zadowolona to długości :)
Prooooszę jeśli to czytacie, to dajcie komentarz ;D
Tagi: Rozdział 2
04.03.2012 o godz. 19:02

Rozdział 1
„ulubionych żelek”
Chodziłam po parku, było ciemno i chłodno ale nie chciałam wracac do domu. Doszłam do jakiejś ławki, która była daleko od wszystkich ławek, usiadłam na niej, marzyłam i …
*Oczami Mariny*
Niema jej od jakiejś godziny i się strasznie o nią martwię, telefon zostawiła, do rodzicó nie mogę adzwonnic, bo dzwonili że muszą wczesinij wyjechac, a w samolocie nie można odbierac telefonów. Pójdę jej poszukac, nałożyłam kórtkę i wybiegłamz z domu i pobiegłam w strone parku krzyczałam jej imię ale nikt się nie odzywał, szłam w zdłuż głównej aleji jak doszłam do końca zobaczyłam Willow która leżała na ławce, podbiegłam do niej i ptrząsnełam nią lekko, żeby się obudziła… po chwili ocknęła się.
Co się stało? – zapytałam się
Joe, on ze mną zerwał-odpowiedziała, dobra przyznaję zdziwiłam się ponieważ drugi raz widzę jak płacze, ale pierwszy raz przez chłopaka, pierwszy raz płakała jak zabrakło w slepie jej ulubionych żelek. Nie wiedziałam co powiedziec ponieważ to ona mnie zawsze pocieszała po rozstaniu z chłopakiem.
Wszystko będzie dobrze, chodzimy do domu- powiedziałam i dałam jej swoją kórtkę, ponieważ cała się telepała z zimna.
2 godziny później
*Oczami Willow*
Siedzę na kanapię i gram w jakąs beznadziejnie beznadziejną grę. Szczerze Joe już mnie obchodzi, wolę żelki. Zastosowałam się do rad jakie dawałam Marinie. Nudzi mi się i jest okropnie, zaraz ma przyjści Julia nasz koleżanka z Anglii, i na pewno nam odbije, zawsze nam odbija jak jesteśmy razem.
Maaaaaaariiiiiiiinaaaaaaaaa otwórz – wydarałam się żeby otworzyla drzwi ponieważ ta idiotyczna gra mnie wciągneła i nie chciało mi się wstać.
____________________________________________________
Beznadziejny,krótki i chyba ostatni.
Tagi: Rozdział 1
29.02.2012 o godz. 18:57

Prolog
Limuzyna podjechała, jedziemy już na lotnisko- powiedziała moja mama, ale rodzice mnie tym wkurzają, na lotnisko musimy jechac limuzyną, a do Londynu lecimy prywatnym odrzutowcem, koszmar czy ja nie mogę chdzi do publicznej szkoły a nie prywatnej. Lecę tam też z moją BFF i rodzicami, znaczy rodzice będą tam tylko przez tydzieni i wracaja do ciepłego LA. To nie jest sprawiedliwe, że oni wrócą do słonecznego LA a ja będę musiała z Mariną kocham ją dopuki nie zacznie gadac o One Direction, wtedy zaczynam się modlic choc jestem ateistką żeby nie zaczeła mówic o Liamie bo wtedy się nie zamknie przez jakieś 3h.
W odrzutowcu :
Głosniej się nieda- na zmaną mówili nam rodzice, a my jeszczej glośniej się śmiałysmy .
6 godziny póziniej
Śedziałam przed TV z Mariną, a rodziców nie było w domu, ta dla wiadomości to nomalka.
Nagle usłyszałąm dziwięk mojego telefonu, wyciągnełam go z kieszeni, uśmiechnełam się szeroko, ponieważ dzwonił mój chłopak Joe , odebrałam :
Hej- powiedziałam
Cześc- powiedział dości powaznym głosem
Coś się stało-zapytałam, trochę się przestraszyłam bo jeszcze takiego poważnego jego nie słyszałam
To koniec, najlepiej będzie jak usuniesz mój numer z telofonu, żegnaj-powiedział to z powagą w głosie i od razu się rozłonczył, przez moment nie wiedziałam co się dzieje, ale po chwili wybiegłam z domu , było chłodno a ja byłam tylko w krótkich czarnych dresowych spodenkach i szarej bokserce.
___________________________________________________________________________
Jeśli czytacie proszę was o szczere komentarze nawet jak ten prolog jest
beznadziejny, ponieważ będę wiedziała czy dalej pisać.
Tagi: Prolog
13.02.2012 o godz. 10:50

Willow Lee
Ma 18 lat
Wyluzowana i szlona ale nie zwykła nastolatka, która ta bardzo chciała by być, chocaż kasa i luksusy jej nie przeszkadazają. Brała lekcje Karate, a w szkole miała najwyższą średnię choaż z książkami chba nikt jej nie widział, nienawidzi szkoły i czytac i umie pieknie spiewac i tanczyc.
Jej tato ma wytwórnię płytową i śeci salonów samochodowych , a mama jest projektatką i producentką, przez to ich prawie cały czas nie ma w domu.
Jest Ateistką (jedyną w rodzinie xd).
Jej najlepszą przyjaciółka jest Marina Smith.

Marina Smith
Ma 18 lat
Tak jak Willow jest wyluzowana ale bardziej spokojna.
Nie lubi szkoły , jest świetną uczennicą i dobrą malarką
Jej tato ma 4 firmy produkujace instrumenty muzycznei jest producentem filmowym, a mama prawnikiem.
Uwielbia One Dirction.
Jej najlepszą przyjaciółka jest Willow Lee

Zayn Malik
Ma 19 lat
Może mieć każdą dziewczynę jaka chce , dlatego też zmienia je jak rękawiczki i łamie im serca. 1/5 One Dirction. Najlpiej dogaduje się z Liamem


Liam Payne
Ma 19 lat
Jeden ze członków zespołu One Direction. Wrażliwy i romantyczny, najlepiej dogaduje się z Zaynem

Niall Horan
Ma 19 lat

Luis Tomilson
Ma 21 lat

Harry Stayles
Ma 18 lat
!zdjęcia bohaterów w kolejności tej samej co opisy!

Tagi: Bohaterzy
12.02.2012 o godz. 20:57

Hej

Hej mam na imię Agata i będę pisała opowiadanie o One Direction a głównie o Zaynie, zaraza dodam bohaterów ;)
Tagi: .
12.02.2012 o godz. 19:23
LadyMalik
Willow+Zayn=LoveForever
O mnie: Mam na imię Agata i mam 13 lat, jestem fanką One Direction
statystyki